Argumentacja
Jedenaście powodów obywatelskiego sprzeciwu
Ten sprzeciw nie dotyczy celu projektu UD207 — ten jest słuszny. Dotyczy zakresu, precyzji i proporcjonalności proponowanych narzędzi prawnych.
Cel ochrony pacjenta jest słuszny — ale narzędzia muszą być proporcjonalne
Kary do 1 mln zł i decyzje tymczasowe wymagają zabezpieczeń proceduralnych adekwatnych do skali ingerencji.
Prawo pacjenta do wyboru terapii jest częścią EBM, nie wyjątkiem od niej
Medycyna oparta na dowodach (EBM) z definicji łączy trzy elementy: najlepsze dostępne dowody naukowe, doświadczenie kliniczne oraz preferencje i wartości pacjenta. Zawężając ocenę wyłącznie do tego, czy metoda figuruje w wytycznych, projekt pomija trzeci filar — i odbiera pacjentowi rolę, którą sam standard EBM mu przyznaje. Poszanowanie świadomego wyboru pacjenta nie jest odstępstwem od medycyny opartej na dowodach, lecz jej elementem.
Pojęcie pseudomedycyny nie może być zbyt szerokie
Brak precyzyjnej definicji to ryzyko arbitralnej oceny i objęcia praktyk, które nie są oszustwem.
Potrzebny jest model rozróżniający kategorie
Oszustwo, eksperyment kliniczny, użycie off-label, terapia wspomagająca i medycyna integracyjna to różne kategorie, wymagające różnego traktowania prawnego — zamiast jednej blankietowej etykiety „pseudomedycyny”, która obejmuje zarówno szarlatana, jak i terapię popartą badaniami.
Decyzje tymczasowe i publikacja przed prawomocnością mogą wywołać nieodwracalne skutki
Ostrzeżenie publiczne lub decyzja tymczasowa ogłoszone przed ostatecznym zakończeniem postępowania mogą zniszczyć reputację i działalność — nawet jeśli postępowanie zostanie później umorzone. Publikowanie nieprawomocnych rozstrzygnięć trudno pogodzić z domniemaniem niewinności (art. 42 ust. 3 Konstytucji RP).
Jeden urząd nie powinien łączyć zbyt wielu ról
Projekt kumuluje w Rzeczniku Praw Pacjenta funkcje organu prowadzącego postępowanie, nakładającego sankcję, publikującego rozstrzygnięcie i kontrolującego jego wykonanie. Połączenie tych ról bez niezależnej kontroli sądowej na wczesnym etapie budzi poważne wątpliwości co do gwarancji rzetelnego postępowania (art. 45 Konstytucji RP).
Lekarze i naukowcy mogą przestać otwarcie mówić o metodach wspomagających
Ryzyko kar finansowych może wywołać efekt mrożący nie tylko w rozmowie lekarza z pacjentem, ale też w debacie naukowej i w informowaniu o legalnych terapiach wspomagających — także tych refundowanych w innych krajach UE. Wolność wypowiedzi i badań naukowych (art. 54 i art. 73 Konstytucji RP) jest tu wartością współchronioną.
Pacjenci mogą zostać wypchnięci poza system
Zamiast być chronieni, pacjenci szukający terapii wspomagających mogą zostać zepchnięci do szarej strefy, gdzie ryzyko jest wyższe.
Projekt wymaga pełnej transparentności interesariuszy
Kto opiniował projekt, kto brał udział w konsultacjach, jakie konflikty interesów zostały ujawnione — to elementy publicznego zaufania do procesu legislacyjnego.
Brakuje przepisów o ciągłości opieki pacjentów
UD207 rozszerza kompetencje represyjne RPP, ale nie zawiera ŻADNYCH przepisów o tym, co dzieje się z pacjentami wykluczonego lekarza lub zamkniętego podmiotu. Skoro przy rygorze natychmiastowej wykonalności skutki błędnej decyzji bywają nieodwracalne (zob. sekcja „Co dzieje się z pacjentami”), brak mechanizmu ciągłości opieki i funduszu odszkodowawczego oznacza, że całe ryzyko błędu organu ponosi pacjent i przedsiębiorca.
Ustawa omija realnie nieuczciwych, a uderza w krajowych i uczciwych
Nieuczciwy podmiot może zarejestrować działalność poza Unią Europejską i oferować swoje produkty lub usługi spoza zasięgu ustawy — wobec takich podmiotów Rzecznik może najwyżej opublikować ostrzeżenie. Realnie obciążeni zostaną więc krajowi, działający jawnie świadczeniodawcy. Środek, który nie sięga głównego źródła nadużyć, a dotkliwie obciąża uczciwych, trudno uznać za proporcjonalny i niezbędny w rozumieniu art. 31 ust. 3 Konstytucji RP.